Budowa domu. Zgłoszenie czy pozwolenie?

Począwszy od lipca bieżącego roku część domów jednorodzinnych można budować bez pozwolenia. Wystarczy zgłosić budowę i odczekać 30 dni na milczącą zgodę urzędu. To ułatwienie, które ma skrócić i uprościć procedury. Jednak nie każdy dom powstanie na podstawie zgłoszenia.

Nowelizacja Prawa budowlanego ma sprawić, że niemal połowa nowo budowanych domów jednorodzinnych będzie realizowana na podstawie zgłoszenia. O tym, czy rzeczywiście będzie to możliwie, decyduje obszar oddziaływania budynku. Jeśli nie wykracza poza działkę – można budować na podstawie zgłoszenia. W przypadku projektów gotowych obszar ten wyznacza projektant, który dokonuje adaptacji. Architekt ustala, czy dom swoimi gabarytami oraz usytuowaniem będzie wpływać na sąsiednie nieruchomości (np. zacieniać je lub utrudniać zachowanie przepisów przeciwpożarowych). Z tego też powodu domy w zabudowie bliźniaczej, szeregowej oraz budynki usytuowane w odległości mniejszej niż 3 m od granicy działki nie mogą być budowane na podstawie zgłoszenia. Z góry przyjmuje się, że ich obszar oddziaływania wykracza poza działkę, więc niezbędne jest pozwolenie.

Budowa domu. Zgłoszenie czy pozwolenie?

Zgłoszenie budowy jest wystarczającą procedurą w przypadku parterowych wolno stojących budynków rekreacji indywidualnej o powierzchni do 35 m2 (gdy powstaje nie więcej niż jeden na każde 500 m2), budynków gospodarczych (w tym garaży) o powierzchni zabudowy do 35 m2 (dla nie więcej niż dwóch na każde 500 m2), wiat o powierzchni zabudowy do 50 m2 realizowanych na działkach przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe (pod warunkiem, że ich liczba nie przekroczy 2 na każde 1000 m2), przydomowych szamb o pojemności do 10 m3 i oczyszczalni ścieków o wydajności do 7,5 m3 na dobę, przydomowych basenów i oczek wodnych do 50 m2, ogrodzeń nie wyższych niż 2,2 m oraz zjazdów z dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych.

Uzyskania pozwolenia na budowę nadal wymagają budynki gospodarcze o powierzchni zabudowy powyżej 35 m2, całoroczne domki letniskowe (bez względu na ich powierzchnię) oraz domki letniskowe przeznaczone do okresowego wypoczynku (o powierzchni zabudowy powyżej 35 m2).

Inwestorów może zainteresować możliwość wyboru, którą wprowadza nowelizacja. W przypadku budynków realizowanych na podstawie zgłoszenia, jeśli miałoby to z jakichś powodów okazać się korzystne, to można zdecydować się na ubieganie się o pozwolenie. Możliwości wyboru nie ma dla obiektów objętych wymogiem uzyskania pozwolenia.

Inwestor, który zamierza skorzystać z uproszczonej procedury, powinien zgłosić budowę w starostwie lub urzędzie miasta (wraz z czterema egzemplarzami projektu, wymaganymi uzgodnieniami, oświadczeniem o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane oraz decyzją o warunkach zabudowy, jeśli nie ma planu miejscowego). W ciągu trzech dni urząd ma obowiązek zamieścić informację o zgłoszeniu w biuletynie informacji publicznej. W ciągu 30 dni następuje wydanie decyzji o sprzeciwie lub milcząca zgoda urzędu. W tym czasie urząd weryfikuje dokumenty, a inwestor może zostać wezwany do uzupełnienia ewentualnych braków. Jeśli nie wywiąże się z tego obowiązku – urząd wniesie sprzeciw w drodze decyzji, co przerwie bieg procedury. Trzydziestodniowy termin zacznie być liczony od początku w momencie, gdy zostaną uzupełnione brakujące dokumenty. Gdy zapadnie ostateczna decyzja – urząd w ciągu trzech dni zamieści stosowną informację (o sprzeciwie lub milczącej zgodzie). A inwestor przed rozpoczęciem budowy zawiadomi o jej terminie powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.

Gdy dom jest budowany na podstawie pozwolenia, procedury do pewnego stopnia wyglądają podobnie. Do wniosku dołącza się te same dokumenty. W tym przypadku jednak urząd ma obowiązek ustalić strony postępowania i wysłać do nich informację o wszczęciu procedury. Urząd ma też więcej czasu na wydanie decyzji (65 dni od złożenia lub uzupełnienia wniosku), po czym stronom przysługuje 14 dni na wniesienie odwołania. Zarówno w przypadku zgłoszenia jak i pozwolenia, roboty budowlane należy rozpocząć w ciągu trzech lat, później decyzje tracą ważność i całą procedurę trzeba przejść od początku.

Podobne artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *